Z cyklu Rozmowy z duszą. Szachownica



Mała dziewczynka utknęła w szklanej klatce wyobraźni.
Znalazła się tu przypadkiem, gdy rozum na granicy lęku wyświetlał wciąż te same myśli. 
Musi się z niej wydostać i odwrócić ich kierunek, musi się wydostać...
Brakuje jej  powietrza. Przytłacza ją  ogrom zmartwień...

To, co będzie jest tajemnicą życia, które jest tylko tu i teraz.

 W wiecznym teraz grasz o szczęście pionkami myśli.
 Sama decydujesz brak, czy obfitość, radość, czy smutek, przebaczenie, czy gniew.
Nikt nie zagra  za Ciebie twoimi pionkami.
To twoja plansza. Czarno- biała, dualna jak wszystko.
Wybory niby proste, ale tak łatwo zapomnieć o myślach, które czynią nas zwycięzcą każdej sytuacji. Znasz te przesłania:

Wszystko ma swój czas.
 Nie ma przegranych.
 Błędy to lekcje.

Tu i teraz możesz zmienić wszystko.

Pozwól się poprowadzić duszy. Zaufaj, że wszystko podąża we właściwym kierunku.
Dzieje się tylko dobro, bo jesteś kochana. Zasługujesz na to.

Czarno- biała szachownica zamienia się w tęczowe zwierciadło czasu. Znika pośpiech, chaos i natłok myśli.

Nie ma rywalizacji, bo wszyscy są równi.
Ty i inni to jedno.
Nie ma pokonanych, bo nie ma walki.

 Dziewczynka już wie, że szklana klatka jest tylko iluzją ograniczeń. I choć  jest przezroczysta, to uciekając przed nierealnym lękiem mogłaby ją rozbić i pokaleczyć ciało. Trzeba wyjść poza iluzję i zrozumieć kim  jesteś naprawdę, bo Ciebie prawdziwego nic nie może dotknąć, ani pokaleczyć. Ty prawdziwy rozumiesz i akceptujesz wszystko.
 Ty prawdziwy jesteś poza matrixem oczekiwań i sam kreujesz własną przyszłość.  Przyjmujesz to, co nadchodzi z radością, wdzięcznością i zaufaniem. To twój obraz i ty go malujesz barwami swoich przekonań, preferencji i pragnień.

Barwy, kolorujące tęczowe zwierciadło życia odbijające twoje wnętrze, nosisz w sercu.
Jesteś artystą, niepodrabialnym i niedoścignionym mistrzem.
 Nikt nie namaluje plagiatu twoich płócien, kiedy jesteś sobą. 
Każdego dnia od nowa możesz stworzyć kolejny pejzaż.  
Jeszcze piękniejszy,  jeszcze ciekawszy, jeszcze głębszy...  
Twój artyzm i kreacja nie mają końca, bo zwierciadło czasu jest hojne i łaskawe. 


Dziewczynka już wie, jak odwrócić bieg myśli i przegonić zmartwienia. Spogląda w lustro i słyszy delikatny szept duszy- Ty i Anioł to jedno.


choć w człowieczej iluzji nic nie trwa wiecznie, ona już wie, że  istnieje w nieskończonym  anielskim Teraz.



 Cztery słowa 

Czasem tak łatwo zagubić się w codziennej rutynie, w ślepej pogoni za człowieczym chceniem, wynikającym z braku czegoś...

 Wtedy spragniona  miłości dusza traci z nami kontakt, a my czujemy pustkę i wypalenie.
Jak  nieproszony gość,  po cichu wkrada się niedookreślony lęk i smutek.
 Niby wszystko po staremu, nic złego się nie wydarza, a jednak w  sercu ból  i tęsknota.  
Za czym ?
 Może za dniem, gdy czujemy się jak na skrzydłach, bo za wszystko jesteśmy  wdzięczni. Może za porankiem, gdy radość ma źródło  tylko w promieniach słońca i nie trzeba nic więcej. Może  za jego uśmiechem i gestem, z jakim poprawia włosy...

 Duszo!  Znów  brakuje mi  otwartości  na nowe i  oglądam się wstecz. Brakuje mi  odwagi, by rozchylić następne drzwi i szerokimi ramionami objąć podarowaną mi miłość. Zaciskam, więc usta i mijam obojętnie, przyzwyczajonych do mojego uśmiechu znajomych. Przechodzę na drugą stronę, by nie pozdrawiać tych, co wczoraj byli mi bliscy. Odsuwam się...

 Znam ten stan. Zawieszona niby tu, niby tam. Niby na Ziemi,  niby w niebie, bo to, co nierealne  miało być rzeczywistością.
 Znowu oczekiwałam i zawiodłam się. Skulam się, więc  w egoskorupie i udaję obojętność. Teraz nie próbuj mnie objąć i dotykać, będzie mnie to boleć...

 Ale ty tego nie chcesz moja dusza, karmiąca się miłością. Masz swoje zdanie.
 Wypełznij- szepczesz mi do ucha. Nie oczekuj, tylko kochaj.
Nikt na Ziemi nieba nie znajdzie, ale może czuć się jak w niebie, gdy tylko spojrzy na wszystko  oczyma wewnętrznego Anioła. Wiesz o tym i jeszcze innych pouczasz.
 Rozprostuj  więc pokulone skrzydła. Nie dalej jak rok temu, mówiłaś, że już  nigdy nie zabłądzisz, bo światło jest w twoim sercu. Dlaczego więc toniesz w smutku i tęsknocie.
  Nie mów, że ktoś, że on... Każdy ma swoje prawo, dać Ci tyle, ile potrafi?
   Nie oczekuj.  Kochaj...

  Masz ogrom szczęścia i światła w sobie. Daj je innym, ono jest nieskończone. Pozwól im znowu przepływać. Nie oczekuj, bo nikt nie musi świecić tak, jak ty. Każdy ma prawo do swojej ciemności.  Już wiesz, że człowiecze chcenie jest niezaspokojone, więc odwróć od niego oczy, a zobaczysz wszelką obfitość.
 Pozwól ustom na nowo poczuć boskie smaki, a dłoniom nasycić się dotykiem.
Już zbyt długo tkwiłaś w bezpiecznej egoskorupie niedotykania i nieczucia. Tam jest  głęboka ciemność, w której twoja  dusza może znów na długo się zagubić. Nie pozwól na to.  Trudno ją odszukać...

 Wybacz mi moja ukochana duszo. To  dzięki Tobie zawsze odnajduję drogę, choć twój szept jest naprawdę cichy. Tylko cztery słowa: kochaj, doceniaj, nie oczekuj, dawaj...
 Ty jesteś moim wiecznym skarbem i przyjaciółką, która nigdy mnie nie opuszcza.
 Jak mam Ci dziękować za to, że zawsze czekasz na mnie, aż zawrócę. Jak mam Ci dziękować za bezwarunkową akceptację i wsparcie?

Po prostu zrobię to, o co prosisz.  Będę kochać siebie i innych, doceniać i dawać najlepiej jak potrafię.  Nie ważne, czy otrzymam, nieważne, czy będę pokochana i zrozumiana, bo przecież ty jesteś przy mnie wiecznie i stanowisz  niewyczerpane źródło mojego spełnienia. Miłujesz mnie, a ja miłuję Ciebie...

Wzrastam w wirujących  kręgach,  spleciona z tobą, jak z aniołem, którego poszukuję w sobie. Tańczę. 

Dziękuję Ci  za wszystko. Dzięki Tobie jesień znów stała  się wiosną,  choć  szepnęłaś  mi tylko cztery słowa: kochaj, doceniaj, nie oczekuj, dawaj....  

Z cyklu Rozmowy z duszą. Szachownica  Z cyklu Rozmowy z duszą. Szachownica Reviewed by Sięgnij do Natury on 05:50 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...