Z cyklu Rozmowy z duszą. Nastaw się na szczęście




  Ktoś kiedyś powiedział- im więcej oczekiwań, tym więcej rozczarowań. 

 Nie wiem duszo moja …
Ty zawsze radzisz mi wierzyć, że otrzymam to, co najlepsze, a moja wiara przyciąga ku mnie to, ku czemu dążę. Więc oczekuję, że to właśnie nastąpi.
 Z drugiej strony czekając na to, czuję niedosyt i odrywam się od chwili, której doświadczam.

 Jest tak – szepcze dusza, że oczekiwanie, to trochę, jak gonienie wielobarwnych motyli pragnień. Jak już je złapiesz i,, zniewolisz’’ tracą swój koloryt i więdną…
 Bowiem, to dążenie jest wartością samą w sobie, a nie posiadanie.
 Wybudza Cię z letargu, daje energię i chęć do zmiany.
 Stąd w miejscu, gdzie już czujesz spełnienie, pojawia się zawsze delikatna rysa- szczelina,  bowiem to chęć zobaczenia światła, które przepuszcza, pchała Cię do przodu.

 Może to nie oczekiwać powinnaś, a po prostu iść przez życie z nastawieniem, że wszystko dzieje się zawsze dla twojego dobra…



Wszystko jest dualne, a więc czarno- białe, otrzymasz więc różne kolory  codziennych zdarzeń.

 A i ludzie, których spotykasz na drodze życia niosą w sobie tak samo zło, jak i dobro.  Oczekując więc, że zawsze będą doskonali, już z góry skazujesz się na rozczarowanie, bo nie jest to możliwe…
 Nie oni mają dostosować się do Ciebie, ale twój sposób patrzenia do nich i tego, co niosą. 

Nastaw się na to, że wszystko, co niesie życie jest dla Ciebie dobre i tak oceniaj to, co jest Ci dane. Czy to w zdarzeniach, czy w ludzkich zachowaniach poszukuj tylko dobra.

Nastaw się na nie, czyli ukierunkuj swoją uwagę na pozytywne aspekty dualnej rzeczywistości…
 Tak więc, to nie oczekiwanie, a nastawienie, zaprowadzi Cię tam, gdzie pragniesz zawędrować.

  Wiedz bowiem o tym, że każdy kogo spotykasz, jest twoim doskonałym
nauczycielem.  Niesie Ci  lekcje, z których masz wyciągać najlepsze dla twojego rozwoju wnioski. Czasem, więc warto chwilę pomyśleć- co we mnie przyciągnęło ku mnie takiego, a nie innego mistrza i nad czym winnam  popracować dla mojego dobra.

 Nie oczekujesz, więc nie oceniasz, czy Ci których spotykasz  lub ich zachowania są negatywne bądź pozytywne. Dla Ciebie bowiem niosą samo dobro. Teraz już nie możesz się rozczarować.

Duszo moja, dzięki tobie zawsze będę widzieć  siebie i innych oczyma miłości, a piękno na które się nastawiam, odnajdę wszędzie, dokądkolwiek się udam. Wędruję bowiem w kierunku odkrywania doskonałości i obfitości świata, a nie jego braku bądź brzydoty.

 Ty jesteś moim drogowskazem, więc nawet, gdy czasem zbłądzę, to i tak powrócę na właściwą drogę. Dziękuję Ci i nastawiam się na, to co najlepsze...

Wdzięczność

 Znowu znajomy szept duszy delikatnie musnął mój policzek, kiedy powitałam uśmiechem dzień.
- Jest tyle, za co możesz być wdzięczna.
Doceń to, a do twojego życia wpłynie jeszcze więcej obfitości…

 Jest tak – powiedziała dusza, że każdy dzień jest dla Ciebie darem, a ludzie, których spotykasz niosą ku tobie szansę na okazywanie miłości.
Doceń to, jak cudownie jest mieć komu dać cieple słowa, objąć miłującą uwagą i wesprzeć radością, którą nosisz w sercu. Doceń to…
 Co byłoby, gdyby nagle wszyscy zniknęli z twojego życia?

 Doceń to, jaką jesteś doskonałością, jak wspaniałe jest patrzeć, wąchać, dotykać… 
Co byłoby gdybyś nagle utraciła swoje zmysły?

Doceń to, jak cudownie śpiewają dla Ciebie ptaki, jak pulsuje powietrze i świeci słońce. 
Dla Ciebie, naprawdę wszystko to dziś jest dla Ciebie. Nieskończone…

Myślisz może, że musisz na to zasłużyć. Jest jednak inaczej. Nikt nie jest bardziej godzien, by tego doświadczać, niż ty. Ciebie kochamy najbardziej.
 Jesteś przecież wspaniała, a gdy odczuwasz radość i szczęście, to pomnażasz je we wszechświecie. Gdy w tobie pojawia się wzruszenie i z wrażliwością dla innych niepojętą  pochylasz się nad pięknem, staje się ono jeszcze piękniejsze.
   Gdy rozganiasz miłością cudze smutki  i  śmiejesz się perliście, to  świat rozbrzmiewa  symfonią dobroci. Dostajesz tyle, bo tak wiele nosisz w sercu…

Nawet nie wiesz, jak twoje wyjątkowe serce pomnaża wszystko to, co ma jakiekolwiek znaczenie. Tego nie określą słowa.

 I to wszystko pomnaża się również we mnie,  gdy ty zaczynasz dzień z wdzięcznością. Teraz to ja tobie dziękuję, bo karmię się twoją miłością…
Teraz to moje anielskie skrzydła rosną i wznoszę się wysoko.
 Wzrastamy bowiem razem.  Gdy ty zrozumiesz, to i ja wiem więcej, gdy  doświadczysz to i ja poczuję więcej. Nie można nas rozdzielić.
Skoro ja istnieję dla radości, obfitości i miłości, to i ty ku nim powinnaś nieustannie podążać.  Są  przecież na wyciągnięcie twojej dłoni, gdy tylko zaczynasz doceniać.

Już nie myśl, co by było gdyby… Nigdy niczego Ci nie zabraknie, bo jeśli nawet jedno zmaleje, to drugie wzrośnie. We wszechświecie wszystko dąży do boskiej równowagi.
 Gdy ciało słabnie to duch rośnie, gdy w materii ubywa, to pojawia się  tylko większa przestrzeń, by pojawiło się nowe... 
Gdy ktoś odchodzi z twojego życia, to też tylko po to by, ktoś inny w nim  zawitał…


 Jedno przecież jest pewne. Życie się nie zużywa się. Tak jak miłość nie kończy się i jest wieczne..  


Z cyklu Rozmowy z duszą. Nastaw się na szczęście  Z cyklu Rozmowy z duszą.  Nastaw się na szczęście Reviewed by Sięgnij do Natury on 05:36 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...