Z cyklu Rozmowy z duszą. Szczęście




 Jedyne, co naprawdę możesz dać światu, to szczęście- szepcze dusza.
 Nie chodzi tu jednak o uszczęśliwianie innych, ale o twoje bycie szczęśliwym.

 Nie musisz, zatem nic robić, by inni byli szczęśliwi. Wystarczy, że wspierasz ich miłującą uwagą i doceniasz ich starania...


Bowiem prawdziwie szczęśliwy człowiek to ten, który cieszy się szczęściem innych. I tyle.
Nikomu, nic nie jesteś winien.

Każdy jest przecież kowalem swojego losu. 
Oznacza to jednocześnie, że nawet gdybyś bardzo się starał, to nie możesz za nikogo nic zrobić.
Nie wymagaj również tego, by inni Cię uszczęśliwiali i robili coś za Ciebie, kosztem swoich potrzeb. Staniesz się wtedy niewolnikiem, uzależnionym od ich chęci i możliwości, a wkrótce i żądania, byś oddał im to, co Ci podarowali.

I nie miej o to żalu.  Dali Ci coś, więc oczekują….

 Co innego, gdy ty sam odczuwasz szczęście, pomnażając je w  innych…
Nie musisz tego robić, ale jeśli zapragniesz…

Jesteś wolny i oni są wolni.

Dając sam od siebie,  już otrzymujesz radość i spełnienie. I to ty, a nie inni,  jesteś tego przyczyną. Nawet nie muszą być wdzięczni.

Teraz rozumiesz, co oznacza prawdziwy, dobry uczynek?
 To dzielenie się bez przymusu i oczekiwań- gdy zechcesz, a nie musisz…

Czym, zatem się podzielisz, jeśli nie szczęściem? Bez sensu przecież dawać innym więcej żalu, cierpienia, czy smutku… Zazwyczaj mają go już pod dostatkiem.

No i tak wracamy do meritum sprawy, by coś dać, musisz mieć to w sobie.

 Więc, teraz widzisz, że jedyne, co możesz dać światu, to uszczęśliwianie samego siebie.

Czasem również  i inni mogą być przyczyną pomnażania się twojego szczęścia, ale nie jego warunkiem.

 To właśnie oznacza bezwarunkowe szczęście. A chyba tego, tu  szukasz...


Strumień


Duszo moja! Wszystko mi się burzy i rozsypuje.
Czuję się zagubiona i bezsilna. Nie wiem, w którym kierunku podążać.
Jakbym płynęła pod prąd.

Nie martw się, inni czasem, też tak mają- szepcze dusza.
Może weszłaś do niewłaściwej rzeki?
Może burzy się to, czego już nie watro budować?
Może, to nie twoja prawda unosiła Cię na powierzchni wody i dlatego, teraz toniesz?
Może nurt jest zbyt silny, a woda zbyt głęboka?

Zajrzyj w głąb samej siebie i zanim odpowiesz, przejrzyj się w tafli wody. Po coś do niej weszłaś…

Tak, duszo. Już widzę, że pomyliłam strumienie. Ten, w którym teraz jestem, nie jest mój. Jego woda jest mętna i choć wielu namawia mnie, bym z nimi płynęła, czas mi zawrócić.
Boję się jednak duszo, bo w moim strumieniu woda jest przezroczysta i nic nie można ukryć.  Świat widzi mnie całą, nagą, bezbronną i każdy skaleczyć mnie może.
Nie dowiesz się tego- szepcze dusza, zanim nie popłyniesz…

Gdy odnajdziesz swój strumień, to jego wody napoją Cię i obmyją.
 Już nie będzie sensu Cię krzywdzić. Będziesz silna i odporna, a świat da Ci tylko to, o co sama poprosisz.

Tak duszo, ale zawsze płynę sama.
 I nie wiem skąd, ta nagłe tęsknota...

W rzece, w której teraz jestem, mam towarzystwo, choć czasem taplamy się w błocie. Wody są mętne i można ukryć się przed prawdą.

Dlatego właśnie toniesz i wszystko rozsypuje Ci się, jak domek z kart- szepcze dusza. Prawda jest twoim nurtem i nie można bez niej, ani na przekór niej, nigdzie dopłynąć…

Gdy odnajdziesz swój strumień zrozumiesz, że każdy płynie sam, ale po drodze strumienie splatają się i tworzą boskie źródła. Każdy strumień ma także swoje źródło, które daje mu siłę i miłość.


 Odszukaj, zatem swój strumień, a miłość sama Cię poniesie.
Strumienie, z którymi splecisz się kochając, przyniosą Ci tych, którzy również potrafią kochać.

 Ale nie dowiesz się tego, gdy nie popłyniesz...
.
Z cyklu Rozmowy z duszą. Szczęście Z cyklu Rozmowy z duszą. Szczęście Reviewed by Sięgnij do Natury on 12:50 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...