Krytyka

   




Dla przyjaciela Kuby.

 Nigdy nie mów o sobie, że nie jesteś dość dobra i dość wspaniała lub, że na coś nie zasługujesz- szepcze dusza. 

Nie krytykuj siebie i nie obwiniaj w słowach, ani w  myślach. 
Jesteś przecież najdoskonalszą wersją samej siebie, a jeśli nie, to daj sobie więcej miłości, która udoskonala. 
Tylko miłość może Cię jeszcze upiększyć i rozwinąć.
Tylko miłość może Cię jeszcze unieść i nadać Ci nowy kierunek.

 Wszystko, co określasz w sobie i w innych, jako niedoskonałe,  to zawsze tylko brak miłości. Nic więcej.  
 To kolejna  przestrzeń do zapełnienia, do zmiany, do nowych poszukiwań samej siebie.

Nie krytykuj siebie ani innych. Wzmocnisz tylko to, czego nie akceptujesz...
Odwróć się od tego w kierunku dobra i prawdy, a te są miłością.

Kochaj, zatem siebie i innych całym sercem i wzmacniaj wdzięcznością całe wasze nieskończone piękno...

Jeśli możesz, to przytul siebie w myślach i obejmij też tego, który jest obok.
 Prześlij tym, za którymi tęsknisz i których doceniasz, ciepłe myśli.
Powiedz im, jacy są dobrzy, serdeczni, wyjątkowi, ważni, mądrzy, doskonali.
 Jakim darem dla Ciebie jest ich obecność.

 Lub napisz. Kocham Cię takim, jakim jesteś i kochać będę zawsze…

Bogactwo

Prawdziwe bogactwo jest wewnątrz Ciebie- szepcze dusza.
Wiedz zatem, że nie znajdziesz go nigdzie poza sobą samą.

 Stąd mówią, że biedny ten, kto ubogi duchem nawet, jeśli posiadłby całe bogactwo zewnętrznego świata.

Znasz bogaczy, którym wciąż wszystkiego mało.
Są w wiecznym niedosycie i zawsze pragną więcej.
 Albo takich, co wiele mają, a nie cieszą się tym. Czują się uboczy i wiecznie odkładają na czarną godzinę. Ich pieniądze leżą w bankach, zamiast dawać im radość i możliwości spełniania marzeń.

Nieustannie boją się, by nie stracić tego, co już zyskali. Mają od tego różne choroby. Ba, nawet serce odmawia im posłuszeństwa.

Bogaczem jest ten, co kocha siebie i innych, potrafi czerpać z życia radość i wie, że niczego mu nie zabraknie, ba zasługuje na obfitość.

Czuje się kochany i wspierany, wciąż idzie do przodu i rozwija się, wzrastając w miłości.

Materia, sama w sobie, nie ma dla niego znaczenia. Jest po to, by mu służyć, a nie go wzbogacać, czy wyznaczać mu cel życia.
Tak, jak pieniądze jest neutralna, ani dobra ani zła. To on nadaje jej sens i wartość.

 Wie, że często to, co służy jednym i jest dla nich cenne, drugiemu na nic się nie przyda. Jest bezwartościowe.

 Nie neguje jej jednak, ba nawet cieszy się nią bardziej niż pozorny bogacz.

Używa życia, ale zewnętrzne bogactwo wynika z jego duchowego dobrobytu, a nie odwrotnie. Nie umartwia się również i nie odmawia sobie przyjemności. Bo i po co.

 Znasz przecież tzw. ascetów i bogobojnych biedaków.
 Chełpią się ubóstwem i czują się lepsi od tych, co posiadają. Oj, nie różnią się od bogaczy.

 Bogobojność jest, bowiem formą umniejszania i karania siebie, życiem w leku i negacji dóbr doczesnych, a nie przymiotem.
 Przecież Ten, co dał wam dar tworzenia materii, jest miłością, nie nakazuje jej potępiać.

 Zatem i nędzarz i bogacz są w błędzie.
Jeden myśli, że zasłuży na miłość, szacunek i akceptację jak ma, drugi,  że  jak nie ma.

Prawdziwe bogactwo jest wewnątrz - szepcze dusza i nie trzeba na nie zasłużyć, a jedynie je odnaleźć. Jest odbiciem nas samych i wynikiem naszych przekonań. Bowiem to, co na zewnątrz zawsze wynika ze środka.
Krytyka Krytyka Reviewed by Sięgnij do Natury on 12:30 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...