Jak przyjąć dar bezwarunkowej miłości?




Kochani moi.  Często spotykam osoby, które mówią mi, że nigdy nie czuły się kochane. 
 I choć bardzo tego  pragną, to nie wiedzą,  jak po to sięgnąć.
A przecież miłość jest dla każdego i to na wyciągnięcie ręki. Tak naprawdę, to wszyscy zanurzeni jesteśmy w  jej nieskończonym oceanie.

Zapominamy tylko, że jej źródłem jest nasze serce i by poczuć miłość, musimy wpierw sami pokochać.

Ten nie czuje miłości, kto nie kocha samego siebie, a co za tym idzie innych, bo przecież jesteśmy jednością.



Wierzę, że wszyscy, których spotykamy na drodze życia, podświetlają nam swoim zachowaniem nasze przekonania na własny temat.

Dlatego dopiero, gdy czujemy się w pełni godni i pełni miłości,  możemy ją przyjąć. Inaczej doszukamy się we wszystkim  negacji, czyli jej braku, nawet jeśli inni bardzo starają się nas kochać.
Zewnętrzna pustka jest obrazem naszej wewnętrznej pustki.

Neutralne słowa innych  stają wtedy się potwierdzeniem naszych negatywnych myśli o sobie samym. A przecież ten, który nas osądza, mówi  tylko o swoim odczuciu, do którego ma pełne prawo, nie o nas.  Zazwyczaj jego osądy, to projekcje dawnych żali i doświadczeń oraz wyraz tego, że sam siebie nie kocha i osądza. 

 Jak wszyscy widzi, bowiem w nas samego siebie.
 Tylko ten, kto jest wypełniony krytycyzmem względem siebie samego, krytykuje  i deprymuje innych. 

Odwrotnie jest, gdy kochamy siebie i  nie wymagamy ciągłej aprobaty ze strony innych. 

Jednocześnie pozwalamy im doświadczać  w pełni własnych emocji. W przenośni, już nie bierzemy niczego do siebie. Bo i po co. Tym samym nie gromadzimy  do nikogo żalu  ani urazy.
Jesteśmy pełni miłości, więc już nie oczekujemy, tylko dajemy, dla samego bycia w stanie kochania, który nas uszczęśliwia.

 A  gdy nie oczekujemy, to nie  czujemy się nigdy zawiedzeni ani  przez nikogo wykorzystani.

Nasze serca są zazwyczaj zamknięte przez wzorce oczekiwań i wymagań.

 Boimy się tym samym rozczarowania. Gdy je puścimy, to otwieramy się i uzdrawiamy.
Już nie boimy się kochać innych, bo  miłość jest stanem zależnym tylko od nas.

 A kto kocha, ten wszędzie widzi miłość.
 Gdy uświadomimy sobie, że to my  sami jesteśmy tym, który zawsze nas kocha, zwalniamy innych z obowiązku zapełniania naszej pustki i uwalniamy się od niej raz na zawsze. Wreszcie możemy się zanurzyć, puścić grunt pod nogami.  Pozwolić życiu się unosić...

 I tu  następuje  swoisty cud. Co dajemy, to ku nam powraca. 

Gdy pokochamy, zaczynamy czuć się kochani. Tak działa wszechświat. Daj, a otrzymasz... nie osądzaj, a nie będziesz osądzany, nie czyń drugiemu, a on Ci nie uczyni...
Co zatem zrobić, by otrzymać dar bezwarunkowej miłości?

Samemu pokochać. Najpierw siebie, a następnie innych, którzy są naszym zwierciadłem.

Ujrzeć  całe swoje piękno i doskonałość. Dać sobie wytchnienie od krytyki i wymagań.
Już nie poszukiwać miłości na zewnątrz, czyli nie warunkować  bycia w jej stanie od zewnętrznych okoliczności, a poszukiwać jej we własnym wnętrzu. 
Być czujnym i koncentrować się na pozytywnych aspektach, tych którzy nas otaczają...
Bowiem jedynym warunkiem miłości jest pokochanie...

            Czego życzę sobie i wam z całego serca. 










Jak przyjąć dar bezwarunkowej miłości?  Jak przyjąć dar bezwarunkowej miłości? Reviewed by Sięgnij do Natury on 05:19 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...