Diety białkowe.Tuczą, czy odchudzają?




Kochani moi. 

Poniżej, ku przestrodze, zamieszczam dla was kilka informacji na temat modnych diet białkowych i tłuszczowych. Choć już pisałam o skutkach nadmiaru tłuszczy i mięsa w codziennej diecie, to niektóre informacje warto jeszcze sobie utrwalić, ponieważ  diety białkowe i tłuszczowe prowadzą w konsekwencji do  otyłości oraz groźnego w skutkach zaburzenia kwasowości organizmu. Ich negatywne konsekwencje widoczne są dopiero po kilku miesiącach, a nawet latach, co może powodować  ich ignorowanie w momencie początkowej redukcji wagi ciała.



 Warto wiedzieć o tym, że chwilowy spadek wagi ciała, na powyższych dietach, spowodowany jest głównie odwodnieniem i  faktem odstawienia węglowodanów   ( warzyw, ziaren, owoców, orzechów), stanowiących podstawowe źródło zamienianej na energię glukozy. 

 Przy deficycie energii – glukozy,  organizm natychmiast spala ( w procesie lipolizy) rezerwy tłuszczowe i pozyskuje glukozę z tzw. zapasów, w tym zmagazynowanego w wątrobie glikogenu oraz trójglicerydów  w tkankach tłuszczowych. Stąd  też chwilowo ubywa nam tkanki tłuszczowej i błyskawicznie chudniemy.

 Jednocześnie, w skutek nadmiaru zawartej w mięsie  soli, następuje szybkie odwodnienie organizmu, a co za tym idzie pozorny ubytek wagi ciała.
Przejściowo spada i to znacznie poziom glukozy, trójglicerydów oraz cholesterolu, co spowodowało okrzyknięcie skandalicznych diet białkowych, swoistym panaceum na schorzenia sercowo- naczyniowe i cukrzycę.
 Niestety efekty są krótkotrwałe i tagiczne w skutkach. 
Po czasie trójglicerydy wzrastają, a przeciążona i otłuszczona wątroba oraz  trzustka dają o sobie znać bólami, spowolnieniem trawienia, cukrzycą, kamicą...


,, Ludzie mają zerowe zapotrzebowanie na cholesterol w żywności, ponieważ nasz organizm produkuje go w ilościach  zaspakajających nasze potrzeby.W momencie, gdy spożywamy go w nadmiarze, staje się on przyczyną poważnych problemów zdrowotnych"  G. Malkmus. Dieta Alleluja str 133.


 W konsekwencji dalszej konsumpcji nadmiaru białka sukcesywnie zagęszcza się i zaburza skład żółci oraz spowalnia praca jelit. Efektem może być dysbioza, czyli niedobór przyjaznych bakterii probiotycznych, grzybica oraz przewlekłe infekcje pasożytnicze.  


 Nadmiar nieorganicznego wapnia, puryn i sodu przy  jednoczesnym niedoborze magnezu, witamin z grupy B, C, K i potasu, powoduje również krystalizację złogów wapniowych w nerkach i stawach., co prowadzi do reumatyzmu, artretyzmu, kamicy nerkowej i żółciowej.
Kłębuszki nerkowe ulegają przeciążeniu, a wręcz zapchaniu i uszkodzeniu  przez kwaśne toksyny, patogeny oraz bakterie- szybko rozwijające się w zakwaszonym i ubogim w tlen środowisku. Dochodzi więc do częstych zapaleń nerek i pęcherza moczowego  oraz kamicy nerkowej. Kwasy,  fosforany i szczawiany łączą się z zawartym we krwi wapniem, stąd mówimy potocznie o dwóch rodzajach kamicy: wapniowej i  szczawianowo - fosforanowej.


,, Nasze ciało może przetwarzać tylko niewielką ilość kwasu moczowego- mniej więcej tyle, ile powstaje po zjedzeniu 100 g mięsa. Jeśli zjada się od 200 do 700 g  mięsa, to w ustroju gromadzi się tyle kwasu moczowego, że nasz organizm nie jest w stanie go wydalić. Wówczas kwas ten krystalizuje się. Przypomina on wtedy tłuczone szkło i ma tendencję do odkładania się w stawach przez co doprowadza do niszczenia tkanki chrzęstnej." G Malkmus. Dieta Alleluja 123 s.

W skutek zwiększenia dostawy zwierzęcych hormonów i toksyn
 ( zawarte głównie w tkance tłuszczowej), dochodzi również do powstania guzków, tłuszczaków i zwłóknień w piersiach, torbieli na jajnikach, zaburzeń cykli menstruacyjnych i dziwnych cyst w narządach rodnych...

Konsekwencją  diet białkowych może być również cukrzyca typu 2. Ma to również  związek ze zwiększeniem poziomu żelaza wzmagającego powstawanie wolnych rodników, a  jednoczesnym niedoborem witamin C, A, E, cynku oraz selenu na ubogiej w owoce, warzywa i ziarna diecie. 

 Nadmiar mięsa i tłustego nabiału jest również przyczyną osteoporozy oraz ogólnego zakwaszenia organizmu- wapń jest konieczny do neutralizacji kwaśnych metabolitów powstających w procesach metabolizmu białek, w tym kazeiny.

,, Gdy kwasy obniżają  zasadowy poziom naszej krwi.... ciało zmuszane jest zneutralizować te kwasy. W tym celu poszukuje najbardziej zasadowej substancji w naszym wnętrzu- wapnia. Ciało rozpoczyna, więc pobieranie wapnia z kości i zębów, by w ten sposób zneutralizować kwasy. Misja zakończona- wciąż jeszcze żyjemy. Jednak codzienne spożywanie  tych wysokobiałkowych potraw i fostwodów prowadzi do osteoporozy". jak wyżej.

W przemyśle mięsnym niczego  się nie marnuje. Chore zwierzęta są bardzo tanio sprzedawane i po cichu wprowadzane do obrotu. Tzw.  nadpsute mięso- przerobione zostaje  na wędliny i pasztety.  Gdy zawartość dioksyn i rtęci (przeważnie w rybach) przekracza  normy,  to  do wyrobów dodaje się mączki np.  ze zmielonych kości i tym podobnych.  Zawartość toksyn w masie jest wtedy  pozornie niższa. A przecież obróbka chemiczna ich nie usuwa.
Sam proces trawienia białek i tłuszczy odzwierzęcych powoduje ogromną podaż toksyn. Następnie spożyte mięso gnije w jelitach i wytwarza toksyny oraz gazy  wędrujące następnie do krwi, nerek wątroby, mózgu...
W wyniku jego trawienia powstaje między innymi soman, sarin, iperyt ( gaz musztardowy).

,, Źródło metanu- jest nim gnijące białko zwierzęce. Metan rozkłada witaminy z grupy B, w wyniku czego, spada odporność i i zapobieganie niekontrolowanemu rozrostowi komórek i tkanek- następuje wyłom w systemie obrony przeciwnowotworowej.'' O. Julisejewa ,,Metody oczyszczania i regeneracji organizmu." str 104

Poniżej autorka dodaje. Mięso jest źródłem: robaków i pierwotniaków, schorzeń bakteryjnych i wirusowych, gruźlicy, jadu trupiego, azotanów, szkodliwych leków, karcynogenów...

,Kiełbasy, parówki i inne wyroby, zwłaszcza importowane,  zawierają wiele różnych wypełniaczy i konserwantów, które mogą mieć działanie karcynogenne. Obróbka cieplna  wyrobów mięsnych również sprzyja powstawaniu karcynogenów. Ich spożycie w prostej drodze prowadzi do toksemii i nadmiaru uszkadzających komórki wolnych rodników. Konsekwencją jest rak.”j. wyżej

Konsumpcja mięsa jest także prostą drogą do zgagi i wrzodów żołądka oraz zaparć, a jak wiemy te koreluję z  nowotworami, w tym jelit.


Jak już pisałam przyczyną chorób serca i naczyń jest głównie zakwaszenie krwi i wysoka homocysteina ( aminokwas zawarty w białku zwierzęcym). Do tego duetu dochodzą cholesterol - jako objaw stanów zapalnych, nieorganiczny wapń i obumarłe pozlepiane krwinki. Źródłem wszystkich powyższych jest konsumpcja mięsa, a niedobór witamin z  grupy B, głównie kwasu foliowego, B6 i B2, które regulują homocysteinę, A, C, E, oraz potasu i magnezu.

Wyroby mięsne są ponadto dostawcą 
wysokiej dawki kwasów omega 6 o charakterze prozapalnym.  Do tego nadmiar białek tworzy tzw. kompleksy białkowe blokujące funkcję  limfocytów  koniecznych do produkcji przeciwciał.
Stąd diety białkowe sprzyjają zapaleniom np. żył, stawów, tarczycy... i chorób autoimmunologicznych. Samo mięso i nabiał są źródłem obcego biologicznie białka np, kazeiny, galaktozy laktozy, które silnie,, uczulają" i tworzą nietolerancje pokarmowe.

Diety Kwaśniewskiego i Dukana wykluczają zasobne w witaminy owoce, warzywa i orzechy.  Niedobory, głównie witamin z grupy B mogą również zaburzyć rytm sen- czuwanie, wywołać rozdrażnienie, problemy z koncentracją,braki serotoniny wraz z depresją, niski poziom tryptofanu, problemy z logicznym myśleniem...


I tak na koniec. Początkowo chudniemy, ale po czasie nadmiar toksyn i kwasów powoduje szybką produkcję kumulujących je komórek tłuszczowych. Mamy rozregulowany cykl  wytwarzania i przetwarzania glukozy, więc wzrasta insulina zwana hormonem tycia.
 I cóż, efekt jojo z początkami cukrzycy murowany. Do tego złogi w jelitach spowodują zaparcia i dysbiozę. Dojdzie do przerostu candidy ..... i trudno  będzie odzyskać szybko utracona zdrowie.

Skutki diet białkowych i tłuszczowych są, więc niezachęcające.

 Podsumowując: 

- wrzody żołądka,
- stany zapalne jelit, zaparcia, dysbioza,
- otłuszczenie wątroby ( cysty, torbiele, kamica, stany zapalne),
- problemy z trzustką, w tym cukrzyca II typu,
- spadek odporności,
- ogólnoustrojowe przebiałczenie w tym tętnic,
- choroby autoimmunologiczne,
- zakwaszenie,
- częste  infekcje pasożytnicze, wirusowe  i bakteryjne,
- nadmiar metali ciężkich, dioksyn, azotanów, hormonów, pestycydów, leków...
-nowotwory,
-zapalenia nerek i stawów, 
- kamica nerkowa i wątrobowa,
- osteoporoza, problemy z kręgosłupem.. 
-miażdżyca, zatory, zakrzepy, zawały, żylaki..
-otyłość,
-awitaminoza...

Diety białkowe.Tuczą, czy odchudzają? Diety białkowe.Tuczą, czy odchudzają? Reviewed by Sięgnij do Natury on 03:04 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...