Metale ciężkie część II



  Kochani moi, jesteśmy jednością z naturą, która w swej miłości obdarza nas wszystkim, czego potrzebujemy. Niestety niewielu z nas potrafi o nią zadbać, a co za tym idzie o własne ciało.
 Nie o poczucie winy  tu chodzi, ale o pozwolenie sobie, by być gotowym na przyjęcie miłości i nowej świadomości.

 To, co damy Matce Ziemi, zawsze powróci ku nam, w tej czy w innej  innej formie. 
Jeśli ją zatruwamy, sami będziemy zatruci- uniwersalne prawo.


Pomyślmy tylko, ile chemii dostarczamy z kosmetykami, koserwantami w żywności, czy z lekami. Wiele robimy z wygody, ale niestety, to szybko obraca się przeciwko nam.

 W związku z tym, nadal narasta zjawisko kumulacji metali ciężkich i demineralizacji gleby.  Przeczytaj część pierwszą    tu klik


 Szkodliwe kosmetyki


 Kosmetyki, których używamy  zawierają wiele szkodliwej chemii, w tym alkohol, parabeny i aluminium. Wszystko to trafia do wody i powietrza.
Szczególnie niebezpieczne są wybielacze, kremy z filtrami i dezodoranty w sztyfcie. Ich składniki  przedostają się przez skórę bezpośrednio do krwi,  jednocześnie zatykając ujścia  gruczołów potowych pod pachami.

 Sporo aluminium jest również w szczepieniach (  toksyczne dawki, wywołujące wraz innymi metalami, choroby neurologiczne u dzieci) i w lekach, zobojętniających kwas żołądkowy typu manti, alurastrin. Aluminium występuje także w jedzeniu, glebie, powietrzu ( najwięcej w okolicach hut)  i  w wodzie.

 Jeśli mamy nadkwasotę, to po pierwsze jest to problem wątroby i niedoboru kwasu nie nadmiaru- żle strawiony pokarm zalega i stymuluje kolejny wyrzut soków trawiennych oraz tzw kwasów, oraz ogólnego zakwaszenia organizmu. Przeczytaj:  Tu klik

wątroba


Całkowita ekspozycja na glin w diecie człowieka została oszacowana na 14 – 280 mg tygodniowo.




Najwięcej aluminium  zawarte jest  oczywiście w żywności puszkowanej ( tzw. konserwy, piwo, kolorowe napoje), w mleku, jogurtach, galaretkach, herbacie, cukrze, proszkach do pieczenia,  owocach i warzywach (  wyrosłych na skażonej glebie),  a nawet  w mięsie...Sporo jest go także w ziołach: bazylia, oregano, tymianek, a także w pospolitym pieprzu.

Uważać musimy również na gumy do żucia i produkty zawierające środki przeciwzbrylające , konserwujące oraz tzw.  polepszacze smaku - szereg słodyczy, po które sięgają nasze dzieci,  np. E 173 , 556 krzemian glinowo - sodowy czynnik przeciwzbrylajacy stosowany w soli i gumach do żucia, 559 krzemian glinu np. w mleku w proszku, kawie rozpuszczalnej, serach,
 oraz E 173, 520, 521, 523, 555,  559, E55... 

Bezwzględnie wyeliminujmy folię aluminiową, sztućce i garnki- aluminium przenika do żywności podczas przechowywania, gotowania ( szczególnie kwaśnej żywności, typu:  kompoty owocowe, szczaw, rabarbar) i jedzenia. 



Wpływ aluminium na zdrowie

Zatrucie aluminium objawia się drżeniami mięśni, niepokojem, zaburzeniami pracy mózgu, w tym logicznego myślenia, koncentracji uwagi,  a nawet paraliżem.



 Szereg badań dowiodło, że aluminium jest szkodliwe dla układu nerwowego ( np. powoduje Alztheimera).  Jednocześnie tworzy ubytek boru niezbędnego dla kośćca i odporności.
Przyczynia się do raka piersi, powoduje  zaburzenia funkcji rozrodczych, pracy gruczołów płciowych i procesów  dojrzewania.


Zaburza gospodarkę fosforanowo- wapniową  oraz przyswajanie magnezu prowadząc  do osteoporozy, zwapnienia oraz zwyrodnień stawów.
Uszkadza nerki i powoduje kamicę nerkową, zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, a nawet zapalenia jelit.

Pył aluminiowy u pracowników hut  powoduje rozedmę płuc.





 Zatrucie ołowiem

Podobnie działa ołów z tym, że osadza się w głównie tkankach kostnych.
Opóźnia rozwój poznawczy i wzrost u dzieci, powoduje zaniki pamięci, problemy wieńcowe, zaburzenia słuchu, nieprawidłowy metabolizm witaminy D...

 W wyniku zatrucia ołowiem dochodzi także do niepłodności i problemów z potencją, uszkodzeń nadnerczy, błon komórkowych, w tym wyściółki jelit.



 Reperkusją są silne alergie i nietolerancje pokarmowe.
Musimy zdawać sobie sprawę, że metale kumulują się i wchodzą w interakcje- wzmacniają wzajemnie swoje toksyczne działanie. 

 Dla przykładu: ołów powoduje znaczne niedobory krzemu niezbędnego dla kości, skóry, naczyń krwionośnych, nerek i całej matrycy energetycznej. 


Zaburza prawidłowe wydalanie pleśni, grzybów i innych mikrobów, stąd grzybice i pasożyty zawsze korelują z nadmiarem metali ciężkich, a niedoborem krzemu. 
Poniekąd ratują nas, pochłaniając metale i toksyny- żywiąc się nimi.

Niedobór krzemu sprzyja również gromadzeniu się glinu, który podnosi po wielokroć
stężenie  toksycznej rtęci.

 Kadm zawarty np.  w dymie papierosowym i w wykładzinach blokuje wydalanie innych metali i toksyn, w tym rtęci.  Jednocześnie wypiera cynk i selen z naszego organizmu powodując problemy z odpornością, płodnością, skórą, włosami, nadmiar wolnych rodników, a na końcu nowotwory...

Wyparcie cynku i selenu powoduje dalsze gromadzenie się  toksyn- są to pierwiastki niezbędne w procesach detoksykacji i wytwarza się błędne koło.

Niewinny chlor wypiera siarkę z organizmu, a srebro  -  cynk.  


Arsen powoduje niedobory fosforu i selenu.
To tylko przykłady. 

Ogólnie mówiąc,  metale ciężkie wypierają lżejsze, powodując zaburzenie gospodarki minerałami, a co za tym idzie także niedobory witamin. 
Reperkusje są  widoczne w  postaci ciężkich, wieloletnich zaburzeń w układzie nerwowym, odporności, pokarmowym i hormonalnym.

Dodatkowo dochodzi do zmian ciśnienia, co upośledza dotlenienie mózgu i tkanek, stąd kolejnymi objawami kumulacji metali ciężkich  są: zawroty głowy, arytmia serca, lęki, neurastenia, schizofrenia, autyzm,  ADHD,  SM, przewlekłe zmęczenie, migreny, silne depresje, drętwienia kończyn, padaczka...


Jeszcze kilka słów o fluorze


W odpowiednich ilościach fluor  jest nam  niezbędny. Wpływa, bowiem na gospodarkę wapniem,  fosforem i magnezem. Stąd jest obecny w każdej naszej tkance. Chroni nie tylko zęby, ale przyczynia się do prawidłowej odnowy kości.


 Ułatwia także przyswajanie żelaza i chroni przed anemią.

Niestety  w obecnych  czasach fluor jednak  łatwo przedawkować. Zawierają go bowiem nie tylko pasty do zębów ale także leki  ( np. psychotropowe), żywność  i woda z kranu.

Najwięcej tego pierwiastka jest w wodzie mineralnej, brokułach, 
marchwi, szpinaku, rzeżusze, kapuście,  herbacie, soi oraz rybach i wątrobie.

Nadmiar fluoru szkodzi  nie tylko zębom powodując fluorozę ( zżółknienie, a następnie 
zaciemnienie szkliwa, brunatne plamy i smugi), ale wpływa na  przedwczesne starzenie się 
tkanek, skóry i tętnic. 

Przyczynia się do  również  do rozwoju raka kości, jelit, mózgu oraz osteoporozy.

Opublikowane niedawno badania wykazały, że fluor dodawany do wody MOŻE SPOWODOWAĆ poważne zaburzenia genetyczne, odwapnienie kości, raka... 



Nadmiar fluoru jest niekorzystny dla tarczycy

 Mało kto wie, że fluor   wr z niedoborem jodu wpłynął na masowe choroby tego kluczowego dla zdrowia organu. Za tym idzie rozregulowanie procesów metabolicznych, pracy układu nerwowego i nadnerczy.


Jedno jest pewne- fluor  w nadmiarze  działa toksycznie na układ nerwowy i nasila działanie leków nasennych i  psychotropowych oraz zaburza wchłanianie niezbędnego  dla jego pracy magnezu. Stąd dodawano go do słynnego valium (obecnie rohypnol). 

Obecnie mówi się również, że wraz z innymi wynalazkami takimi jak aspartam, modyfikacje genetyczne, czy  pestycydy, może powodować  groźne choroby psychiczne, w tym samobójstwa. Wszystko okaże się po latach...  



 Fluor uszkadza i blokuje działanie szyszynki, odpowiadającej za  kreację, samodzielne myślenie, rozwój intuicji, jasnowidzenie, jasnosłyszenie i  tzw poszerzanie śwoadomości. Ktoś nam robi krecią robotę. 
 Mówiąc potocznie otumania i czyni bezwolnymi ....



Fluor jest też stosowany w takich lekach jak: Atorwastatyna, Deksametazol, Ezetymib, Nebiwolol, Riluzol, Sparfloksacyna, Triamcinolon. 

Powoduje również zapalenia stawów i przyczynia się do  rozwoju schorzeń autoimmunologicznych : toczeń, twardzizna, białaczka, alergie, astma....
Sprzyja kamicy wątrobowej i nerkowej.

 Fluor jest niezbędny dla życia ludzkiego organizmu, dlatego natura sprawiła, iż występuje w glebie, a następnie w warzywach.  Chemiczny fluor powstający jako odpad przy produkcji zabójczego aluminium, to  groźna trucizna, uszkadzająca mózg i inne organy.  Trafia jednak do wody, potem do gleby i powoduje skażenie warzyw. Wytwarza się błędne koło, które musimy przerwać...



 Przeczytaj naukowe fakty

To warto przeczytać.

Po zakończeniu wojny do Niemiec przyleciał wysłannik rządu USA, Charles Eiliot Perkins, chemik, który miał przyjrzeć się hitlerowskim metodom kontroli umysłów. Odnalazł on dokumenty stwierdzające, że zanim wybuchła wojna niemiecko-radziecka w 1941 roku, oba totalitarne reżimy wymieniały się informacjami na temat sposobu panowania nad masami. „Bolszewicy uznali dodawanie leków do wody jako idealny sposób na skomunizowanie świata” - napisał w raporcie. Fluor, nadawał się do tego celu znakomicie - nie dość, że wywoływał w umysłach pożądane reakcje, to jeszcze można było uzasadnić jego użycie tym, że chroni zęby. Z trucizny zrobiono lekarstwo.

 Ale to sami Amerykanie rozpropagowali cudowne właściwości fluoru. Fabryki koncernu I. G. Farben jako jedyne nie były bombardowane przez aliantów - pewnie dlatego, że wielu amerykańskich biznesmenów ulokowało tam duże pieniądze, m.in. rodzina Mellonów. Po wojnie Mellonowie założyli Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA) - a fluor jest toksycznym odpadem przy produkcji aluminium. Coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg ludzki. Natomiast podkreślono zbawienny wpływ na zęby. Żródło internet.








Metale ciężkie część II Metale ciężkie część II Reviewed by Sięgnij do Natury on 11:23 Rating: 5

Brak komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...